Jeżeli mamy się tu wszyscy sprowadzić, muszę pójść po swoje rzeczy. Z trudem się podniosłem.
-Idę....się przejść-Powiedziałem, zarzucając na ramiona kurtkę.
-Powinienem wrócić za jakieś... pół godziny-Stwierdziłem po chwili.
-Może pójdę z tobą?-Zaproponowała Kalipso. Skinąłem tylko głową. Szybko poszedłem do wyjścia. Rozejrzałem się i ruszyłem przez zrujnowane miasto.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz