Zabiję cię, ty popierdolona suko! - chciałem wrzasnąć, ale nie mogłem. Nie panowałem nad niczym. Moim ciałem, mową... Jedynie umysł zostawał czysty.
- Będę ci służyć - CO TY PIERDOLISZ!? PRZESTAŃ! WYŁAŹŻE SPOD TEGO UROKU CHOLERNE CIAŁO!
- No. To się nazywa moc. A ty mała, co tu jeszcze robisz? Marsz do pokoju! - siłą woli ta cholera wyrzuciła Miię za drzwi - Teraz lepiej.
Alice zmieniła się w kota i czmyhnęła. Sukinkot.
Mniejsza.
Ciało przestań. Proszę.
Błagam.
Gdzie ty kładziesz tę rękę.
Stoooop.
Wydrapię sobie oczy.
O, sekunda, NIE MOGĘ.
PRZESTAŃ DO CHOLERY
BĘDZIE MI SIĘ TO ŚNIŁO PO NOCACH
PIEEEEERDOOOOOL SIĘ BONIE!!!
Nie mogę nic zrobić, czuję się wręcz jakbym oglądał film w telewizji i nie mógł zmienić kanału, ani nawet mrugnąć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz